loading-indicator

LOADING

wywiad: BARTEK MALINOWSKI
Bartek Malinowski zajmuje się grafiką, malarstwem i rysunkiem, a każdej swojej pracy nadaje unikalny, wyjątkowy charakter. Tworzy pod pseudonimem INOMHUS, który nie jest jednak przypadkowym słowem, ale - tak, jak wszystko, co kreuje artysta - wiąże się z pewną historią, pomysłem, refleksją. Inspiruje go świat, który go otacza. Osoba o ogromnej wyobraźni, fascynujących pomysłach i zadziwiających rozwiązaniach będących odpowiedzią na stawiane przed nim wyzwania.
Q: Kim jesteś? Czym się zajmujesz?
Nazywam się Bartek Malinowski, mam 26 lat i głównie zajmuję się projektowaniem graficznym, ze szczególnym skupieniem na okładkach utworów/albumów muzycznych, ale też malarstwem i rysunkiem. Od urodzenia mieszkam i działam w Gdyni, którą kocham całym sercem. Poza tym, od wielu lat jeżdżę na deskorolce, co stało się kluczowym elementem mojego życia i rozwoju kreatywnego.
Bartek Malinowski INOMHUS ©
Q: Tworzysz obrazy, rysunki, grafiki, kolaże, plakaty i okładki wydawnictw muzycznych, prowadziłeś podcasty, zdarzało Ci się nawet wcielać w rolę DJ-a. Która z tych form tworzenia sprawia Ci najwięcej przyjemności? W której z nich czujesz się najlepiej?
Najwięcej tworzę obrazów, rysunków i projektów okładek, więc siłą rzeczy powinienem powiedzieć, że czuję się w tym najlepiej i sprawia mi to najwięcej przyjemności. Staram się jednak nie stawiać twardych granic pod tytułem - "tym się zajmuję" i "tym się nie zajmuję". Świetnym przykładem może być to, że mój podcast powstawał głównie z zaciekawienia tą formą twórczości audio i chęci sprawdzenia się w tym, czy dam radę poprowadzić godzinną rozmowę z wybranym przeze mnie gościem. Natomiast kilkukrotne granie setów było wynikową wieloletniej miłości do muzyki. Jeżeli więc jakaś forma wyrażania siebie mnie zaciekawi, to szukam sposobu na wykorzystanie jej w ciekawy i co najważniejsze - "swój" sposób.
Q: Skąd nazwa ,,THE INOMHUS"?
Nazwa/pseudonim INOMHUS powstała prawdopodobnie w 2013 lub 2014 roku, kiedy rozpoczynałem tworzyć jakąkolwiek sztukę. Byłem wtedy niezwykle niepewny siebie, a zarazem zainspirowany anonimowością Banksy'ego, stąd też postanowiłem działać pod pseudonimem. Akurat tak się złożyło, że oglądałem wtedy film "Heima" ("w domu" w języku islandzkim), będący relacją z trasy koncertowej zespołu Sigur Rós. Pomyślałem wtedy, że skoro tworzę swoje prace właśnie w domu, to może warto to jakoś wykorzystać. Wrzuciłem więc hasło "w domu" do Google Translate i klikałem na tłumaczenia w różnych językach. Ostatecznie natrafiłem na język szwedzki, a wynikiem było właśnie "inom hus". Pseudonim ten spodobał mi się i zostałem przy nim. Dziś traktuje go jako "parasol" pod którym gromadzę wszystkie swoje działania z przeróżnych dziedzin sztuki i nie tylko!
Bartek Malinowski INOMHUS ©
Q: Ile czasu zajmuje Ci zaprojektowanie okładki jednej płyty?
Ciężko określić mi konkretny czas potrzebny do stworzenia jednej okładki utworu czy też albumu. Zdarzały się projekty, które łącznie z poprawkami i sugestiami zajmowały po kilka tygodni, a z drugiej strony — nieobce są mi też szybkie akcje, gdzie całość projektu musiała być zamknięta w 2-3 dni. Niezmiennie jednak największą część całego procesu zajmuje mi research całego projektu. Traktuję tworzenie okładek bardzo, ale to bardzo poważnie, gdyż zależy mi na tym, aby sfera wizualna jak najbliżej współgrała z muzyką, którą ma uzupełniać.
Q: Czy masz taką współpracę / projekt, który do dziś najmilej wspominasz?
W kwestii projektowania mogę na pewno wyróżnić dwa projekty. Pierwszym z nich będzie ostatnio zaprojektowana okładka (1) dla gdyńskiego zespołu Powroty (który serdecznie pozdrawiam), do ich premierowego singla "Chałupy". Okładka ta broni się swoją brudną i unikalną estetyką, a zarazem mogę w pełni powiedzieć, że jest ona zachowana w mojej stylistyce. Drugim projektem muzycznym (2), który świetnie wspominam jest oprawa graficzna dla albumu "Namazane" autorstwa Kuby Knapa, który uważam za ważny kamień milowy swojej twórczości okołograficznej. Jeżeli natomiast chodzi o projekty związane z malarstwem, to zdecydowanie najlepiej wspominam moje dwie ostatnie wystawy indywidualne "Już jestem" oraz "Wszystko i Ty". Prace, które się tam znalazły, zawsze stanowiły finalny etap długiego procesu twórczego i odsłonięcie ich na wernisażu było dla mnie w obu przypadkach wielką przygodą.
(1) Bartek Malinowski INOMHUS ©
(2) Bartek Malinowski INOMHUS ©
Q: Skąd czerpiesz inspiracje?
Inspiracja może kryć się wszędzie, a wystarczy jedynie być na nią otwartym/otwartą.
Sam często łapię się na tym, jak wiele zróżnicowanych rzeczy łapie moją uwagę i zostaje w umyśle na długi czas. Może to być praca innego artysty, muzyka, której nie słyszałem od kilku lat, klip deskorolkowy, plakat na ulicy, projekt buta do koszykówki, stary strój piłkarski czy wykład o historii. Właśnie dlatego staram się pozostać jak najbardziej otwartym na bodźce pochodzące z zewnątrz, ale też z wewnątrz.
Q: Na jednej z Twoich wystaw - ,,Wszystko i Ty" można było zobaczyć obrazy - a każdy z nich namalowany został na lustrze. Czy mógłbyś opowiedzieć coś więcej o tej wystawie i roli lustra w przedstawieniu jej koncepcji?
"Wszystko i Ty" było moim pomysłem na stworzenie wielowarstwowej interaktywnej wystawy mojej sztuki. Pierwsza myśl na jej temat pojawiła się w mojej głowie już rok wcześniej, tuż po wystawie "Już jestem". Zapisałem wtedy w moim notesie słowo "wszystko". Koncepcja lustra została wprowadzona przeze mnie, gdy stworzyłem pierwszą pracę na tej powierzchni w technice kolażu. Zauważyłem wtedy bardzo ciekawą zależność — niemożliwym było to, abym oglądał tę pracę, bez widzenia jednocześnie swojego odbicia. Postanowiłem więc budować na tym i stworzyć pełen cykl prac. Wystawa "Wszystko i Ty" składała się z dwóch części. Pierwszą z nich jest "wszystko", czyli każda z dziedzin sztuki, którą się zajmuję. Znalazł się tam kolaż, malarstwo akrylowe, rysunek, bliskie mi pisanie czy nawet "obraz audio". Wszystkie prace zostały wykonane w myśl jednej zasady — nigdy nie zamalowywać pełnej powierzchni lustra. Ostatecznie powstało 10 luster – 8 prac, 1 lustro wprowadzające i 1 lustro bonusowe. Wszystkie z nich zawisły mniej więcej na wysokości linii wzroku - tak, aby każdy odbiorca mógł wchodzić z nią w interakcję. Dzięki temu, w zależności od tego, kto oglądał daną pracę, każdy obraz wyglądał całkowicie inaczej, gdyż był wzbogacony o odbicie odbiorcy. Ostatnią warstwą interaktywności były umieszczone na pracach niewielkich rozmiarów kody QR, które po zeskanowaniu przenosiły odbiorców do otwartego dokumentu, służącego jako sekcja (całkowicie anonimowych) komentarzy. Znalazło się tam wiele wartościowych myśli i szczerych wypowiedzi na tematy związane z tym, co znalazło się na obrazach. Odbiór tej wystawy zmiótł mnie z powierzchni i sprawił, że mocniej uwierzyłem w swoją twórczość.
Q: Czy coś w Twojej twórczości i spojrzeniu na świat zmieniło się w czasie pandemii?
Pandemia znacząco wpłynęła na moją twórczość. Na samym jej starcie rozpocząłem pracę nad cyklem kilku obrazów związanych z samoizolacją w domu, ale co najważniejsze - w maju 2020 roku wykupiłem dostęp do pakietu Adobe CC. Otworzyło mi to głowę na inne sposoby pracy kreatywnej, a zarazem umożliwiło mi pracę nad projektami, które kilka miesięcy wcześniej były zaledwie odległymi marzeniami.
Bartek Malinowski INOMHUS ©
Q: Czy masz jakieś szczególne marzenie, plan - jeśli chodzi o Twój artystyczny rozwój - który chciałbyś zrealizować w 2021 roku?
Moim planem na 2021 rok było to, aby móc w pełni poświęcić się pracy kreatywnej i móc utrzymać się wyłącznie z owoców własnej kreatywności i innych działań spod szyldu INOMHUS.
Jeżeli chodzi o marzenia, to zamiast opowiadać o nich, wolę sukcesywnie je realizować
- szczególnie, że duża część z nich powinna urzeczywistnić się już w tym roku.
Bartek Malinowski INOMHUS ©
Z twórczością Bartka możecie zapoznać się na instagramie (klik!):
Kontakt z artystą:
25 grudnia 2020/ 6 czerwca 2021*
*wywiad przeprowadzono dnia 25.12.2020, publikacja: 06.06.2021
Specjalne podziękowania dla Bartka Malinowskiego za zaangażowanie w nasz projekt
loading-indicator

LOADING

loading-indicator

LOADING

loading-indicator

LOADING

loading-indicator

LOADING

loading-indicator

LOADING

loading-indicator

LOADING

loading-indicator

LOADING

loading-indicator

LOADING